antystresowa.pl/

Malowanie po numerach – konie w kanionie

Nie taki diabeł straszny

Kiedyś wspominałam o swoich uprzedzeniach do farb oraz całego procesu związanego z ich używaniem. Na powierzchni szklanych figurek lub drewna wychodzi mi to całkiem nieźle, jednak moje dotychczasowe projekty polegały zazwyczaj na pokryciu elementu jednym kolorem. Na kartce ostatni raz malowałam w podstawówce i moje umiejętności zatrzymały się na tym poziomie. Niedawno odkryłam jednak coś, co zachęciło mnie na nowo do odkrycia przyjemności z używania farb. Tym odkryciem był zestaw do malowania po numerach. Wybrałam wzór biegnących koni.

Pomimo wielu obaw dotyczących techniki, nieznanych materiałów i własnych umiejętności ciekawość zwyciężyła. Powiem szczerze, było warto. Nie obyło się co prawda bez kilku komplikacji i utrudnień. Uważam jednak, że jest to całkiem naturalna część procesu próbowania czegoś nowego. Parę potknięć nie oznacza również, że nie będziemy się świetnie bawić. Ja zdecydowałam o kupnie następnego płótna jeszcze przed dokończeniem pierwszego 😉

Koń w trakcie malowania.
Malowanie konia

Zestaw do malowania po numerach

W środku opakowania znajdziemy wszystko czego potrzeba na początek:

  • Trzy pędzle. Są różnej grubości i kształtu. Najgrubszy ma spłaszczone, rozłożyste włosie. Pozostałe dwa są okrągłe.
  • Dwa komplety farb. Mój zestaw zawiera aż 28 kolorów. Jeden z nich jest oznaczony białą kropką, której na płótnie odpowiadają szare pola. Reszta posiada numerację. Myślę że jeden komplet powinien wystarczyć, jednak lepiej mieć zapas. Niektóre kolory zajmują większy obszar.
  • Kartkę z miniaturą obrazu. Pomniejszona wersja na papierze może pomóc w rozszyfrowaniu niewyraźnego numerku, lub ustalić od którego koloru najlepiej zacząć. 
  • Zestaw śrub i wieszaków. Będą pomocne jeśli zdecydujemy się powiesić efekt naszej pracy na ścianie. Zwłaszcza bez ramki, którą trzeba kupić osobno.
  • Ramę z naciągniętym na nią płótnem. Mój obraz ma wymiary 50×60 cm ale występują również w innych rozmiarach. Różnią się ilością kolorów, stopniem trudności, a co za tym idzie, ilością pracy jaką musimy włożyć w ich ukończenie. 
Zestaw do malowania i jego zawartość.
Zawartość zestawu do malowania po numerach

Opakowanie zestawu do malowania po numerach

Kartonowe pudełko to coś, czemu warto się przyjrzeć przed rozpoczęciem pracy. Na odwrocie znajdziemy kilka przydatnych wskazówek jak malować, w jakiej kolejności wypełniać pola kolorem i zacierać przejścia między nimi. Takim laikom jak ja, dopiero zaczynających swoją przygodę z malowaniem, z pewnością nieco ułatwiają start.

Opakowanie zestawu malowanki numerycznej.
Techniki malowania opisane na pudełku

Płótno 

Przy malowaniu i większym nacisku pędzą materiał lekko wygina się do środka ramki, ale jest elastyczny i szybko odzyskuje dawny kształt. Jego charakterystyczna struktura nieco utrudniła mi malowanie, ale można się do tego przyzwyczaić. W trakcie tworzenia obrazu zwracajcie uwagę na zachowanie pędzla przy różnym nacisku, ilości nałożonej farby i długość kreski. Pozwoli to stworzyć własny styl nakładania farby na płótno.

Pędzle do malowania po numerach

W moim zestawie do malowania po numerach znalazłam trzy pędzle. Przyznam szczerze, w większości używam najcieńszego z nich. W dalszym ciągu nie kontroluję kreski tak, jakbym tego chciała. Zazwyczaj jest grubsza niż początkowo zakładam, więc to bezpieczne rozwiązanie. Pędzel płaski przydaje się w wypełnianiu dużych pól, których jest niewiele. Używam go także do poprawiania kolorów lub wypełniania białych kropek pozostałych po pierwszym pokryciu farbą. Pędzelek średniej grubości miałam w ręce może raz. Choć zestaw początkującego malarza raczej usatysfakcjonuje, możecie sięgnąć po własny sprzęt, lub poszukać innych narzędzi, które ułatwią pracę czy poprawią jej jakość.

Farby i pędzle do malowania po numerach.
Farby i pędzle

Pola z numerami

Farby wybaczają więcej błędów niż kredki i jest to bardzo duża zaleta. Gdy przypadkiem pomylicie kolory, po wyschnięciu farby pole można zamalować właściwym odcieniem. Niektóre z nich są bardzo podobne, więc o pomyłkę nie trudno. Szare linie i numerki na płótnie są dobrze widoczne, a jednocześnie łatwo pokryć je każdym kolorem. Aby obraz był czytelny potrzebujemy jednak dobrego oświetlenia. Przy nie odpowiednim kącie padania światła numerki mogą wydawać się rozmyte lub niewyraźne. Dla własnego komfortu warto zwrócić na to uwagę. Po co niepotrzebnie nadwyrężać i męczyć wzrok.

Malowanka po numerach - płótno.
Płótno z obrazem numerycznym

Farby 

Moja pierwsza obawa była związana z tym, że nie starczy mi farb do wypełnienia poszczególnych pól. Oczywiście okazała się ona zbędna, nie rozpoczęłam nawet drugiego opakowania, a w pojemnikach zazwyczaj zostawała jej spora ilość. Kolory bardzo dobrze kryją, są wyraziste i po prostu ładne. Farby mają dosyć gęstą konsystencję, ale moim zdaniem nie stanowi to problemu. 

Farby dołączone do zestawu malowania po numerach.
Farby z zestawu do malowania po numerach

Recenzja zestawu do malowania po numerach – konie

Pomimo początkowych obaw i ogólnej niechęci do malowania spróbowałam i świetnie się przy tym bawiłam. Już przy pierwszym podejściu nie sposób oderwać się od pędzla. Doskonale rozluźnia, odstresowuje.Zestaw do malowania po numerach sprawia, że nawet początkujący mogą poczuć się jak światowej sławy artyści.

Z jednej strony to wersja uproszczona malowania, nie musimy rozplanowywać obrazka, szkicować go. Z drugiej małe pola wymagają nieco gimnastyki i dużego wkładu pracy. Jest to więc hobby dla każdego. Możemy wybierać tematykę, poziom trudności, wielkość obrazu. Dodatkowo na stronie sklepu, w którym kupiłam obraz znajduje się szczegółowa instrukcja. Pokazuje i opisuje m.in jak nakładać farbę, czego unikać przy malowaniu czy czyszczeniu pędzla. Mi uświadomiła jakie błędy popełniam i nad czym powinnam popracować.

Jestem pewna, że nie będzie to moja ostatnia przygoda z malowaniem po numerach. W związku z tym, w trakcie pracy zdecydowałam się kupić sztalugę, która bardzo ułatwia pracę. Nie trzeba się schylać, sięgać przez stół do końca obrazka. Jeśli tak jak ja zakochacie się w malowaniu po numerach z pewnością wam się przyda. 

2 komentarze

  1. […] było wtedy wypełniać odpowiednim kolorem. Jakiś czas temu, ku własnemu zdziwieniu trafiłam na podobną wersję tej zabawy, w bardziej skomplikowanym wydaniu, przeznaczonym dla dorosłych. Był jeden mały problem. Farby. […]

  2. […] tą formą odstresowania, po paru miesiącach od skończenia obrazu Konie w kanionie, sięgnęłam po kolejne zestawy. Tym razem kupiłam je w innym sklepie internetowym, żeby […]

Leave a Reply